Kiedy weszłam do legowiska Czerwonej Gwiazdy zobaczyłam także szóstkę kociąt.
- Czerwona Gwiazdo, urodziłaś kocięta, to takie wspaniałe! – zachwyciłam się.
Przywódczyni skinęła głową, po czym zaczęła wylizywać młode. Usiadłam przed nią obserwując, co robi. Nagle obok mnie stanął Szara Gwiazda. Był zachwycony tym, że jego partnerka ma potomstwo.
Położyłam trzy myszy i ptaka na stosie świeżej zdobyczy. Ziewnęłam. Szara Gwiazda spał w legowisku, w którym robił to zawsze, zaś Czerwona Gwiazda opiekowała się kociętami w Kociarni. Jednak tego ranka poszła pierwszy raz na polowanie.
Po chwili wróciła, ale poszła gdzieś ponownie. Po drodze miauczała coś. Dopiero po chwili zrozumiałam.
- Cztery kocięta, gdzie one są?!
Razem z Wilczym Kłem popędziliśmy je szukać. Biegałam po całym obozie i ich szukałam. Nagle usłyszałam rozpaczliwe miauczenie Wilczego Kła. Weszłam pomiędzy krzaki, w których był i zobaczyłam cztery małe, zakrwawione ciałka kociąt przywódczyni.
- Czerwona Gwiazdo, urodziłaś kocięta, to takie wspaniałe! – zachwyciłam się.
Przywódczyni skinęła głową, po czym zaczęła wylizywać młode. Usiadłam przed nią obserwując, co robi. Nagle obok mnie stanął Szara Gwiazda. Był zachwycony tym, że jego partnerka ma potomstwo.
~~kilka dni później~~
Położyłam trzy myszy i ptaka na stosie świeżej zdobyczy. Ziewnęłam. Szara Gwiazda spał w legowisku, w którym robił to zawsze, zaś Czerwona Gwiazda opiekowała się kociętami w Kociarni. Jednak tego ranka poszła pierwszy raz na polowanie.
Po chwili wróciła, ale poszła gdzieś ponownie. Po drodze miauczała coś. Dopiero po chwili zrozumiałam.
- Cztery kocięta, gdzie one są?!
Razem z Wilczym Kłem popędziliśmy je szukać. Biegałam po całym obozie i ich szukałam. Nagle usłyszałam rozpaczliwe miauczenie Wilczego Kła. Weszłam pomiędzy krzaki, w których był i zobaczyłam cztery małe, zakrwawione ciałka kociąt przywódczyni.
Po chwili wbiegła tam Czerwona Gwiazda.
Red?
JA-SAMA-TEGO-CHCIAŁAM, JASNE? - Powiedziała Zua wyrodna matka Red xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz