- Gdy przed chwilą polowałam stało się coś bardzo niepokojącego. – powiedziałam.
Mina Czerwonej Gwiazdy zmieniła się momentalnie w poważną, usiadła owijając ogon wokół łapek. Jej partner uczynił to samo i popatrzył na mnie wyczekująco.
- Próbowałam wyczuć jakąś zdobycz, lecz zapach był inny... – postanowiłam, że nie będe niepotrzebnie tracić czasu na opowiadanie ze szczegółami – Na naszym terytorium były koty z Klanu Wodospadu! Zapach był świeży, było tam około trzech kotów. Najwyraźniej u nas polowali.
Kiedy skończyłam mówić usiadłam, by się nieco uspokoić i popatrzyłam na przywódczynię czekając na jej reakcję.
Gray? Red? :3 Dum dum duuuuuuum
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz